Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka / Wiedza chroni, niewiedza zagraża / UE: Ein Volk, Ein Reich, Ein Führer

  • Przysłowie chińskie

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Bruno Gröning

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • prof. Maria Dorota Majewska

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Jezus z Nazaretu

    Mają uszy, a nie słyszą, mają oczy, a nie widzą (Mk4)
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.
  • Benjamin Franklin

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad
  • Winston Churchill

    Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…
  • Michael Ellner

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Ryszard Legutko

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • Zygmunt Bauman

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • dr Will Keepin, fizyk

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Credo Mutwa

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • James Paul Warburg

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia.
  • Zbigniew Brzeziński

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją
  • Richard Dawkins

    Jest absolutną prawdą stwierdzenie, że jeśli spotkasz osobę, która nie wierzy w ewolucję, osoba ta jest ignorantem, jest głupia, szalona lub podła.

    [I uwaga, uwaga!!! Czyżby utrata wiary?]:

    Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
  • Wolter

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Lew Tołstoj

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Alfred Korzybski

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • Robert Anton Wilson

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Terje Traavik (norweski naukowiec)

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów.
  • Francis Collins

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
  • David Coleman

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”

    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie. Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
  • Anton Pawłowicz Czechow

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Plutarch

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Len Horovitz, lekarz

    Oto różnica między potęgą Stwórcy a czymkolwiek innym, a szczególnie złym. Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju, pełnego zła i ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością, prawością, zadowoleniem, harmonią i uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek. To metafora, o której często rozmyślam, gdy wydaje mi się, że nie mam mocy. To wspaniała lekcja dla mnie i dla wszystkich: dowiedzieć się, że jesteśmy po zwycięskiej stronie. I na końcu zwyciężymy.
    -------------
    Tę metaforę poznałam kilka lat temu na kursie duchowego uzdrawiania. I zawsze ją sobie przypominam, gdy zaczyna mnie ogarniać zwątpienie. Dzięki niej nigdy się nie poddaję. [M.S.]
  • James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników.
    [Dają nagrodę Nobla klinicznym psychopatom, pięknie! Nic dziwnego, że nasz świat wygląda tak, jak wygląda]
  • Victor Lebow

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • William S. Borroughs

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • Frank Zappa

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain

    Najszlachetniejsze dzieło Boga – człowiek. Kto to wymyślił?
    -----
    Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
    -----
    Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które czerwieni się i ma ku temu powody.
    -----
    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
    -----
    Jestem już starym człowiekiem, doświadczyłem wielu trosk, ale większość z nich nigdy się nie wydarzyła
    -----
    Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
    -----
    Jeśli zaopiekujesz się zbłąkanym psem i zapewnisz mu spokojny żywot, nie ugryzie cię. To główna różnica między psem a człowiekiem.
    -----
    Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami.
    -----
    Człowiek pozbawiony złych nawyków może mieć gorsze.
    -----
    Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy.
    -----
    Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić.
    -----
    Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
    -----
    Istnieją dwa rodzaje rozczarowań w życiu:
    1. Nie dostawać wszystkiego, czego się chce
    2. Otrzymywać wszystko, czego się zapragnie.
  • George Bernard Shaw

    Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
    -----
    Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz, ale wiedz, co mówisz.
    -----
    Wielką siłą głupców jest to, że nie wstydzą się mówić głupstw.
  • Oscar Wilde

    Wydaje mi się czasem, że stwarzając człowieka, Bóg przecenił swoje możliwości.
    -----
    Każdy jest taki, jakim go stworzył Bóg, a czasem nawet gorszy.
    -----
    Umrzeć za swoje przekonania religijne to najgorsza rzecz, jaką człowiek może zrobić ze swoim życiem.
    -----
    Nietrudno jest odnieść sukces, ale znacznie trudniej jest znieść jego skutki.
    -----
    W życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym.
    -----
    Człowiek może wierzyć w rzeczy niemożliwe, lecz nigdy w nieprawdopodobne.
    -----
    Kiedy bogowie chcą nas ukarać, spełniają nasze prośby.
  • Johann Wolfgang von Goethe

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Ali Ibn Abi Talib

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Dżalaluddin Rumi

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • G. Gurdżijew

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy
  • Gautama Budda

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
    Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.
    Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.
    Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
    Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
    (Kalama Sutra)
    -----
    Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku
  • Paramahansa Yogananda

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem. [Stefan Kisielewski]
    -----
    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
  • Bertrand Russel

    To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości
  • Moliere

    Głupszym od nieuka jest głupiec uczony.
    -----
    Głupiec, co nic nie mówi, niczym się nie różni od milczącego mędrca.

Archiwum dla wrzesień 17th, 2008

O miłości słów kilka

Opublikował/a astromaria w dniu 17/09/2008

Przeniesione ze starego bloga (2008-09-04 07:51:12)

Na zakończenie dyskusji z misjonarzem miłości (patrz: poprzednia notka) napisałam kilka brutalnych słów ściągających uduchowioną istotę na twardą glebę:

Całe to – za przeproszeniem – pieprzenie o miłości to jest jedna wielka kupa fałszu. Oszukujesz siebie i oszukujesz cały świat. “Ach, jaki ja jestem rozwinięty, jak ja emanuję miłością, jak ja nikogo nie oceniam, jaki jestem szlachetny i doskonały”. Guzik prawda!

Całe to chrzanienie o miłości i pokoju jest manipulacją psychopatów, rządzących tym światem.

Oni nas wykorzystują, szykują nam kolejny totalitaryzm, w którym będziemy żyć jak w wizji Orwella, albo jeszcze gorzej, a my mamy schować miecze i zalewać ich sukinsynów kubłami miłości. Oni nas wsadzą do obozów pracy, a my mamy ich miłować i mamy walczyć miłością.

Wolne żarty!

Przeczytaj sobie moje teksty z bloga ezoterycznego, choćby ostatni o żywności GMO i o “Tittytainment“. A najlepiej kliknij w tag “psychopaci“.

Pogrążajmy się w miłości, nikogo nie oceniajmy, nie potępiajmy ani nie oskarżajmy, a oni tymczasem przejmą na własność banki i całą żywność świata.

ZEJDŹ CZŁOWIEKU Z CHMUR I STAŃ MOCNO NOGAMI NA ZIEMI!

Popatrz, w jakiej żyjesz rzeczywistości! Ruscy zwalili na cywilne osiedla mieszkaniowe bomby i co? Stała się potworna, wprost niewyobrażalna zbrodnia, ale świat nic nie zrobi. Bo Ruscy mają prawie cały gaz, a idzie zima. Bez ruskiej ropy Europa sobie poradzi, ale bez gazu rozpieszczeni Paryżanie, Berlińczycy i Londyńczycy musieliby trochę zmarznąć i jeszcze by któryś nie daj Boże katarku dostał! Do tego dopuścić nie można! Więc pogadamy sobie, pobijemy pianę, a Gruzinom obiecamy (ale pewnie nie damy), że odbudujemy im te bloki, niech mają. Zmarłych wprawdzie nie wskrzesimy, ale co tam, przecież i tak nic się nie stało, prawda?

A tymczasem zalewajmy miłością Putina, Miedwiediewa, firmę Monsanto, sprawców zamachu z 11 września i innych niedobrych chłopców… Ach, jacy jesteśmy cudowni, prawda? Jak nam ego od tego urosło!

Litości!!! Mam dość pieprzenia o miłości!

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , | Komentarzy: 5 »

Inwazja misjonarzy trwa

Opublikował/a astromaria w dniu 17/09/2008

Przeniesione ze starego bloga (2008-09-02 17:14:35)

Tak się przejawia kwadratura tranzytującego Neptuna o mojego natalnego Słońca, zgroza. Mam już dość!!! Ledwie spławiłam nawiedzoną chrześcijankę, a już najazdu na mnie dokonał jakiś głoszący sacharynowo przesłodzoną ideę miłości facet, przekonany, że jest oświecony, wszystkowiedzący i doskonały, więc może pouczać innych. Uwielbiam takich.

Próbowałam coś mu uświadomić, ale on tak jest zachwycony własnymi ideami, że cudze spływają po nim jak woda po gęsi. Byłam grzeczna, cierpliwa, ale do czasu. Facet coraz bardziej działał mi na nerwy swoją pełną pychy faryzejską arogancją, aż w końcu doszłam do wniosku, że z takim nie da się delikatnie. Tu potrzeba walnąć z całej siły. Może (?) otrzeźwieje, ale prawdę mówiąc bardzo wątpię.

Umieszczam tu moją całą korespondencję z tym panem i życzę dobrej zabawy. Komu nie chce się czytać całości, temu polecam ostatni fragment (poznać go można po pojedynczym >), w którym „poszłam na całość”, ujawniając całe moje sarkastyczne poczucie wisielczego humoru.

Zbyszek pisze:
Witam Ciebie serdecznie!
Mam do Ciebie pytanie, co oznacza żyć wg. Prawa! Zacytuję z Twojego opisu “Horoskop”
Jedna z zasad ezoteryki mówi: “Każda przyczyna ma swój skutek; każdy skutek ma swoją przyczynę; wszystko dzieje się według Prawa; przypadek to jedynie nazwa dla nierozpoznanego Prawa; istnieje wiele płaszczyzn przyczynowości, lecz nic nie wymyka się Prawu”.
Co to jest “Prawo” lub “żyć wg. prawa” Jakie dokładnie masz Prawo lub zasady obowiązujące na myśli. Ile państw, grup etnicznych, czy szczepów tyle praw, a każde z nich jest inne. Czy masz na myśli “Prawo Kosmosu”? Jeżeli tak, to proszę, (jeżeli nie stanowi to dla Ciebie kłopotu) przyślij mi jego zasady.
Buddyzm określa wspaniale ścieżkę życia każdego z nas i mówi, że nie możemy przeszkadzać nikomu w dojściu do “Oświecenia” niezależnie jaką drogę obrał.
Moim zdaniem najważniejszą częścią życia każdego z nas jest Miłość. Jeżeli to uczucie jest podstawą działania, to nie należy martwić się o dalsze losy. Proszę o Twoje zdanie na ten temat, za co z góry dziękuję!!
Przesyłam ogrom Miłości i Światła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zbyszek

Maria pisze:
Witaj Zbyszku, we Wszechświecie obowiązują prawa, które sprawiają, że świat istnieje. Są to np. prawa fizyki. Planety krążą wokół Słońca według praw fizyki. Drewno pływa w wodzie również za sprawą prawa, a dopóki w naszym organizmie panuje homeostaza żyjemy i jesteśmy zdrowi. Choroba jest najczęściej wynikiem złamania jakiegoś prawa duchowego.
Do studiowania praw duchowych powołane są religie, problem tylko z nimi jest taki, że kapłani są tylko ludźmi, a ludzie są omylni.
Jeśli jesteś buddystą, to wiesz, że istnieje coś takiego jak “mapy świadomości”. Jest 7 czakr i 7 stopni ludzkiego rozwoju. Człowiek żyjący na poziomie I czakry nie jest w stanie zrozumieć praw oczywistych dla poziomu VII. Kapłani zajmujący się duszpasterstwem zwykle reprezentują poziom III, najwyżej IV, a ich wierni jeszcze niższe i takie właśnie jest religijne rozumienie praw. Ale w odosobnionych, górskich klasztorach, np. w Tybecie, żyją mnisi rozumiejący prawa we właściwy sposób. I zapewne prawo miłości jest przez nich rozumiane jak należy.
Pozostali miłością nazywają przeróżne kłamstwa i manipulacje. Właśnie koresponduję z pewną panną, która uległa iluzji, że kieruje się miłością. Za sprawą tej iluzji uznała, że ma prawo narzucić mi swoją religię. Żebym i ja była równie szczęśliwa jak i ona.
Tak więc jestem bardzo nieufna, gdy ktoś mówi przy mnie o miłości. Miłość jest jednym z najbardziej nierozumianych pojęć, ale ludzie wprost uwielbiają o niej mówić. W jej imię nawet mordują.

Pozdrawiam
Maria

Zbyszek pisze:
Witam Ciebie Marysiu!!
Serdecznie dziękuję za odpowiedź na mój list i chciałbym tylko nadmienić, że miłość miłuje, a to oznacza, iż nikt z nas nie ma prawa do oceny nikogo i niczego, gdyż jesteśmy częścią całości i doświadczamy.
Żadna religia nie jest odpowiednikiem naszej duchowości, gdyż zostały spaczone one z powodu “żądzy”.
Ludzie, którzy doświadczyli “Światła” przestali postrzegać rzeczywistość w “konwencjonalny” sposób. Jeżeli miałaś okazję przeczytać pozycję M. Newtona to zapewne doskonale zdajesz sobie sprawę z tego o czym mówię.
Każdy z nas ma prawo do własnej drogi życia i nie powinien pozwolić nikomu decydować za siebie. Oddawanie prawa decyzji innym jest podstawowym brakiem zrozumienia tego co mamy za zadanie wykonać w danym wcieleniu.
Mam nadzieję, że nie zanudzałem Ciebie moimi wywodami na temat duchowości.
Jeżeli masz ochotę przedstawić głębszy punkt widzenia w tej sprawie to będę bardzo rad!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Przesyłam ogrom Miłości i Światła!!
Zbyszek

Maria pisze:
Drogi Zbyszku,
a co właściwie rozumiesz pod owym “przedstawianiem głębszego punktu widzenia w tej sprawie”? W jakiej “sprawie”? W sprawie miłości? Czy w sprawie nie oddawania innym władzy nad sobą?
Jeśli chodzi o to drugie, to temu właśni zagadnieniu poświęcona jest moja strona i blogi. Uważam za swoją “misję” przekonywanie ludzi do tego, że powinni być sobą i kierować się własnym sercem oraz rozumem, a nie nakazami religii czy polityki.
Zachęcam do lektury :)

Pozdrawiam
Maria

Zbyszek pisze:
Witam Ciebie serdecznie Marysiu!!
Dziękuję serdecznie za Twoją odpowiedź! Nasuwa mi się jednak pytanie, jak postrzegasz Miłość!
W pierwszym liście piszesz, że “Tybet” rozumie głębiej zasady miłości od przeciętnego człowieka. Teraz zadajesz mi pytanie “co to jest głębsze pojęcie miłości”???????????????
Wielu ludziom wydaje się, że to pytanie jest trywialne, ale odpowiedzieć na nie jest niezwykle trudno. Ludzie mylą pojęcia zaliczając do Miłości uczucia i działania które są całkowicie obce temu stanowi ducha.
Każdy człowiek (a raczej dusza) ma misję do wypełnienia w swoim życiu. Aby poznać to zadanie trzeba zgłębiać własne “Oświecenie” a to temat bardzo wymagający.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję za Twoją opinię i przesyłam ogrom Miłości i Światła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zbyszek

Maria pisze:
Witam serdecznie Zbyszku,
nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby zajmować się teoretycznie miłością. Wszędzie wokół ludzie (za przeproszeniem) wycierają sobie twarze tym słowem, ale zauważyłam, że ci, którzy robią to najczęściej o miłości pojęcia raczej nie mają. Na przykład uważają, że wyrazem miłości jest stałe “chrześcijańskie napominanie bliźniego”, które jest niczym innym, jak pełnym duchowej / moralnej wyższości pouczaniem celnika przez faryzeusza.
O namiętności damsko-męskiej nawet nie wspomnę, bo to jest trywialne. To z miłością nie ma zupełnie nic wspólnego, chociaż całe pokolenia poetów opiewają to w wierszach jako “miłość”. Zawsze twierdziłam, że poeci potrzebują gruntownej i profesjonalnej psychoterapii. (Ale jestem nieromantyczna, prawda?)
Teoretyzowanie na temat miłości nie jest moją specjalnością. I raczej nie zamierzam tego robić również w przyszłości. Piszę tak dlatego, że zawracanie sobie głowy tym tematem prowadzi do fałszu i duchowego zakłamania.
Ja wolę inne formy pracy, niż kaznodziejskie przynudzanie. W moich tekstach słowa “miłość” raczej nie znajdziesz, nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek o tym pisała (o, przypomniałam sobie, pisałam raz, w tekście o medium Johnie Edwardzie).
Miłości nie można sobie intelektualnie narzucić. Do tego trzeba dorosnąć. A co więcej – miłość wcale nie musi się manifestować w postaci obrzydliwej i przyprawiającej o mdłości słodkości. Wręcz przeciwnie, prawdziwa miłość wyraża się niekiedy w trudny i niezbyt przyjemny sposób, np. kiedy musimy zawrócić z drogi narkomana. Słodzenie w takim przypadku prowadzi do klęski. Tu jest potrzebna “twarda mowa” i brutalne zagrożenie przykrymi konsekwencjami oraz bezwzględne trzymanie się tych nie kojarzących się z miłością zasad.
Czy zwykły, “opętany” miłością adept krzywej ścieżki rozwoju zdobyłby się na coś takiego? Na pewno nie! Bo dla niego miłość to gesty, puste słowa, farsa i teatrzyk.
Moja miłość nie jest słodka, ja bywam brutalna. Walę czasem różne prawdy prosto w twarz. I tym sposobem budzę ludzi z miłosnej (i każdej innej) iluzji, w której są pogrążeni. Ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy głoszenie na prawo i lewo, że robię to z miłości. Ja to robię z rozsądku, a jedynym kryterium skuteczności jest końcowy efekt: jeśli człowiek “wyzdrowiał” i wyszedł w iluzji, to uważam to za sukces.
Obawiam się więc, że o miłości raczej nie pogadamy :( Prawdę mówiąc mam coś w rodzaju alergii na to słowo.

Pozdrawiam
Maria

Zbyszek pisze:
Witam Ciebie Marysiu!!
Dziękuję serdecznie za Twoją opinię w sprawie Miłości. Duchowość człowieka w samej sobie jest miłością i tylko od nas samych zależy czy to zdołamy zrozumieć i “wydobędziemy” z siebie.
Każdy ma prawo na swój sposób postrzegać miłość, ale czy jest to właśnie to uczucie o którym mówimy?
Relacje ludzi, którzy przeżyli własną śmierć są jednoznaczne “wszechogarniająca miłość”.
Ludzie którzy dotknęli “Światła” zmienili natychmiast swój sposób życia i postrzegania innych, a to za sprawą właśnie tego uczucia którego doznali podczas opuszczenia własnego ciała.
Wyrażanie miłości w postaci całego życia, ale również w postaci słów przy określonych sytuacjach jest wręcz konieczne, bo “lunatykom” duchowym zaczyna świtać idea tego uczucia.
Jak wiesz każda przemoc jest złem, nawet jeżeli w pierwszej fazie przynosi określony skutek, i to jest mottem działania setek ludzi na ziemi.
Malutki, chudziutki człowieczek z Indii nie używał przemocy, ale miłości do osiągnięcia celu który sobie wyznaczył.
Wiara w to co się czyni, u podstaw której leży miłość jest przeogromną siłą twórczą, której potęga jest niewyobrażalna.
Piszesz o narkomanii i uzależnieniach, a także jak w bezwzględny sposób pokonać “demona”. Jeżeli podstawą działania nie będzie miłość nie osiągnie się niczego.
Jeszcze jedna niezwykle istotna sprawa. Ludzie uzurpują sobie prawo do oceny zdarzeń,ludzi itd…, którego de facto nikt z nas nie ma. Jest takie bardzo trafne powiedzenie “Jestem odpowiedzialny więc nie oceniam”
Jeżeli będziesz miała ochotę i okazję to przeczytaj Khalila Gibriana “Prorok” myślę, że to rzuci inne światło na sprawę miłości.
Przesyłam ogrom Miłości i Światła!!!!!
Zbyszek

Maria pisze:
Kochany Zbyszku,
nie każdemu jest dane przeżyć śmierć kliniczną, a nawet jeśli jest dane, nie każdy doświadcza mistycznych przeżyć z tym związanych. Są tacy, którzy ze śmierci klinicznej nie mają żadnych wspomnień albo pamiętają wyłącznie pustkę i ciemność. Dlatego raczej Twoje rady dotyczące tego typu wglądu są mało praktyczne. Wymagają one takiej samej wiary, jak wiara religijna.
Jeśli zaś chodzi o Gibrana i jego “Proroka” to mam tę książkę i znam ją bardzo dobrze, była to jedna z pierwszych moich lektur, jakieś ćwierć wieku temu (miałam ją w wersji powielaczowej), gdy byłam początkująca na tej ścieżce. Od tamtej pory przeczytałam setki, a może nawet więcej niż setki książek.
Khalil Gibran powiedział: “Nauczyciele często są jak szyby: pozwalają widzieć prawdę, ale oddzielają od rzeczywistości”, dlatego już od dawna nie szukam nauczycieli i nie korzystam z niczyich “dobrych rad”. Kieruję się własnym osądem. Kieruję się też radą Babaji: “Prawdy szukaj w medytacji, a nie w zakurzonych księgach. Aby ujrzeć księżyc, patrz w niebo, a nie w sadzawkę”. Dlatego patrzę w niebo i medytuję. I słucham Boga. Bóg jest we mnie. Bóg jest wszędzie, bo wszystko jest Bogiem. Nie muszę teoretyzować na temat miłości. Jeśli trzeba postępuję jak Jezus, który wpadł we wściekłość, poprzewracał kramy handlujących w świątyni i na pożegnanie przyłożył im sznurem, którym była przepasana jego szata.
Skoro Jezusowi wolno, wolno i mnie.
Jeśli chodzi o misjonarzy przeróżnych światopoglądów, to nie ma tygodnia, żeby mnie jakiś nie próbował przekonać, że to właśnie on posiadł ostateczną mądrość i że powinnam podążyć właśnie za nim. Zrozum, że nie mogę podążać za każdym, który jest przekonany o swojej oświeconej mądrości. Zbyt wielu jest takich, a ja jestem tylko jedna. Nie podzielę się więc, żeby wysłać za nimi jakąś cząstkę siebie.
Ostatnie wpisy na obu moich blogach mówią właśnie o tym. Na “starym” blogu opisuję swoje zmagania z jakąś nawiedzoną misjonarką chrześcijańską, a na ezoterycznym zajmuję się problemem “jedynej prawdy jaka jest”.
Nie ma jedynej prawdy. Każdy człowiek jest na innym etapie i każdy żyje według tego, do czego aktualnie dorósł. Nikt nie przeskoczy swojego poziomu, więc nie ma sensu nikogo uczyć ani nawracać. Jak dorośnie, sam zrozumie. Bo prędzej czy później każdy stanie się Bogiem i każdy zrozumie boską naukę. Ale nie wcześniej.
Łapanie ludzi do określonych szkół myślenia jest w rzeczywistości łapaniem duchowych niewolników. Zastanów się, komu i do czego potrzebni są owi niewolnicy i jaką korzyść czerpią z ich posiadania “nauczyciele”. Czy to ma coś wspólnego z miłością? A może raczej z eksploatacją lub pasożytnictwem?
Jak napisałam: nie zajmuję się miłością. Nie znam się na tym. W ogóle mnie to nie interesuje.
Dla mnie istnieje tylko jedno kryterium: jakie konkretne owoce wydaje czyjaś praca i życie. Jeśli ktoś stale gada o miłości, ale jego żona choruje na depresję, a dzieci są znerwicowane, to na pewno jego “miłosna praca” nie wydaje właściwych owoców.
Jeśli natomiast ktoś nie gada nigdy o miłości, lecz w jego rodzinie panuje harmonia i zdrowie, wtedy owoce są dobre.
Mam nadzieję, że mnie rozumiesz?

Pozdrawiam
Maria

——————

I tu przyznam się, że się w końcu wkurzyłam… Ile razy można tłumaczyć to samo? Ponieważ Zbyszek najwyraźniej uważa siebie samego za mistrza, a mnie za głuptasa, odpowiedziałam tym razem twardo i po skorpionowemu:

Zbyszek:

> Witam Ciebie Marysiu!!!
>
> Dziękuję za Twoje spostrzeżenia i uwagi na temat życia i miłości.
> Mam dziwne odczucie, że, jak to określasz “Dla mnie istnieje tylko jedno
> kryterium: jakie konkretne owoce wydaje
> czyjaś praca i życie) chodzi Tobie przede wszystkim o efekty
> fizyczno-materialne, a to chyba nieporozumienie.

Maria: Tak, znasz mnie lepiej, niż ja znam siebie. Jestem skrajną materialistką i wszystko robię wyłącznie dla kasy, sławy i własnej korzyści, bez liczenia się z dobrem innych, więc ich depczę, bo liczy się tylko mój cel. Nawet z tego powodu koresponduję z tobą. Zarobię za to miliony, amen.

Zbyszek:

> Pisałaś wcześniej o nałogach i jak je zwalczasz. Czym się różni
> misjonarz który chce Ciebie nawrócić na swoją ścieżkę od Ciebie która
> wie co dla narkomana najlepsze. Objawy fizyczne w przypadku uzależnienia
> są odzwierciedlenia przemian duchowych.

Maria: Działam na chama. Biorę narkomana za ryj, przywalam mu serię z pięści i jest uzdrowiony. Proste.

Zbyszek:

> Widocznie dana osoba musi doświadczyć tego aby zrozumieć coś głębszego.
> Kto dał prawo komukolwiek do osądu i kierowania czyimś życiem? Ja mam
> kilka lat i przeżyłem już ten okres w którym maił nas uszczęśliwić
> wszystkich bez wyjątku Marks, Lenin, Breżniew………
> Przyjmując takie postawy już mielibyśmy “Świętą Inkwizycję”

Maria: W świętej inkwizycji pobierałam nauki, więc działam skutecznie i w d. mam czyjeś lekcje. Kto nie ze mną, tego na stos. Upiekłam już tysiące kacerzy, zaraz upiekę i ciebie.

Ja mam 13 lat i tak sobie tylko pieprzę. A kto to był Breżniew? W życiu nie słyszałam!

Zbyszek:

> Piszesz o Bogu ale jakim Bogu? Ja znam tylko Stwórcę. To co opisuje
> Biblia jest opisem barbarzyńcy i mordercy z którym ja się nie utożsamiam
> mentalnie.

Maria: Kocham Jahwe, przekonał mnie, że trzeba miecza i krwi, że należy pokrywać trupami wzgórza, a ulicami lać krew i że pomsta jest rzeczą szlachetną i piękną. Skoro “bóg” jest psychopatą, to nic dziwnego, że cała ta cywilizacja też jest rządzona przez psychopatów. A więc przystępuję do nich, będę rżnąć, gwałcić, palić i grabić.

Zbyszek:

> Wielu twierdzi, że zabijanie w imię “Boga” jest słuszne, ale ja jestem
> daleko od tego.

Maria: A ja przeciwnie, i zaraz utnę ci ten arogancki, zarozumiały i pełen pychy łeb przy samej dupie, jasne?

Zbyszek:

> Piszesz również o efektach w rodzinie “Jeśli natomiast ktoś nie gada
> nigdy o miłości, lecz w jego rodzinie
> panuje harmonia i zdrowie, wtedy owoce są dobre.”
>
> Co oznacza nie gada? W jaki sposób wyrażasz swoje uczucia do bliskiej
> osoby? Milczysz, ignorujesz, wszystko ukrywasz? Ja nie miłuję dla
> “efektów” tylko dla miłowania. Nie oceniam innych, czy są zdrowi czy
> chorzy, bo choroba to przyczyna stanu duchowego, a ja nie znam stanu
> duchowego np. moich sąsiadów i nikt mi nie dał żadnego prawa do osądu
> innych.

Maria: W rodzinie nikogo nie słucham, nie przytulam, nie mówię o miłości, lecz zgodnie z zaleceniem Biblii walę synów rózgą. Sąsiadów surowo oceniam i obgaduję tak jadowicie, że boją się wyjść z domu. Jestem chodzącą psychopatologią i nienawiścią. Mówiąc wprost: do pięt ci nie dorastam i niegodna jestem czytać twoich oświeconych słów. Idź więc gdzie indziej, może trafisz na kogoś lepszego i bardziej godnego.

Zbyszek:

> Moim skromnym zdaniem w moim życiu duchowość ma pierwszeństwo nad
> materializmem. Jeżeli stan duchowy jest “wspaniały” nie mam problemu z
> osiągnięciem wyznaczonego celu, ale to nie cel jest priorytetem, to stan
> ducha jest moim celem.
>
> Przesyłam ogrom Miłości i Światła………………………
>
> Zbyszek

Maria: A dla mnie liczy się tylko kasa, sława, kariera i zaszczyty. Pragnę władzy i jutro wedrę się do pałacu prezydenckiego, zarżnę jego mieszkańców i udekoruję swoją głowę laurem. Bo ja jestem jedyną osobą, nadającą się do rządzenia. Pokażę wszystkim, czym jest władza…

——

Kurde, co się dzieje z tymi zakłamanymi misjonarzami? Ledwie spławiłam jedną nawiedzoną, a zaraz zjawił się kolejny. Pogięło was, czy co?

I to w sytuacji, kiedy naprawdę OGROMNYMI wołami napisałam nad wejściem do skrzynki mailowej:

UWAGA!!! MISJONARZOM DOWOLNEJ RELIGII ORAZ KRZYŻOWCOM WSTĘP SUROWO WZBRONIONY!!!

A może byś tak najpierw zechciał poznać moją stronę www i blogi? Tam jest cała prawda na mój temat. Zamiast zawracać mi głowę i okradać mnie z czasu po prostu PRZECZYTAJ, a będziesz wiedział, kim jestem, co sądzę o Jahwe i totalitaryzmach. A przy okazji może trochę się nauczysz.

A teraz idę zalewać kubłami miłości Hitlera. Na pewno go to zmieni. I stanie się aniołem. Nie będę go oceniać. Nie będę go osądzać. Będę go kochać. Aż do zatracenia.

Pozdrawiam
Maria

Opublikowany w Samo życie | Otagowane: , , | Komentarzy: 9 »