Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka / Masz własny mózg, więc nie pytaj autorytetów co masz myśleć

  • Ted Turner

    Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
  • Al Gore „Ziemia na szali”

    ... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
  • prof. Julian Aleksandrowicz

    Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
    ------
    Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.

  • Daniel Cohn-Bendit (eurodeputowany)

    Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"] czytaj więcej
  • Przysłowie chińskie

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Bruno Gröning

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • prof. Maria Dorota Majewska

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Jezus z Nazaretu

    Mają uszy, a nie słyszą, mają oczy, a nie widzą (Mk4)
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.
  • Benjamin Franklin

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad
  • Winston Churchill

    Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…
  • Michael Ellner

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Ryszard Legutko

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • Zygmunt Bauman

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • dr Will Keepin, fizyk

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Credo Mutwa

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • James Paul Warburg

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia.
  • Zbigniew Brzeziński

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją
  • Richard Dawkins

    Jest absolutną prawdą stwierdzenie, że jeśli spotkasz osobę, która nie wierzy w ewolucję, osoba ta jest ignorantem, jest głupia, szalona lub podła.

    [I uwaga, uwaga!!! Czyżby utrata wiary?]:

    Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
  • Wolter

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Lew Tołstoj

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Alfred Korzybski

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • Robert Anton Wilson

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Terje Traavik (norweski naukowiec)

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów.
  • Francis Collins

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.
    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).
  • David Coleman

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”

    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie. Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.
  • Anton Pawłowicz Czechow

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Plutarch

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Len Horovitz, lekarz

    Oto różnica między potęgą Stwórcy a czymkolwiek innym, a szczególnie złym. Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju, pełnego zła i ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością, prawością, zadowoleniem, harmonią i uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek. To metafora, o której często rozmyślam, gdy wydaje mi się, że nie mam mocy. To wspaniała lekcja dla mnie i dla wszystkich: dowiedzieć się, że jesteśmy po zwycięskiej stronie. I na końcu zwyciężymy.
    -------------
    Tę metaforę poznałam kilka lat temu na kursie duchowego uzdrawiania. I zawsze ją sobie przypominam, gdy zaczyna mnie ogarniać zwątpienie. Dzięki niej nigdy się nie poddaję. [M.S.]
  • James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników.
    [Dają nagrodę Nobla klinicznym psychopatom, pięknie! Nic dziwnego, że nasz świat wygląda tak, jak wygląda]
  • Victor Lebow

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • William S. Borroughs

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • Frank Zappa

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain

    Najszlachetniejsze dzieło Boga – człowiek. Kto to wymyślił?
    -----
    Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
    -----
    Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które czerwieni się i ma ku temu powody.
    -----
    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
    -----
    Jestem już starym człowiekiem, doświadczyłem wielu trosk, ale większość z nich nigdy się nie wydarzyła
    -----
    Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
    -----
    Jeśli zaopiekujesz się zbłąkanym psem i zapewnisz mu spokojny żywot, nie ugryzie cię. To główna różnica między psem a człowiekiem.
    -----
    Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami.
    -----
    Człowiek pozbawiony złych nawyków może mieć gorsze.
    -----
    Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy.
    -----
    Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić.
    -----
    Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
    -----
    Istnieją dwa rodzaje rozczarowań w życiu:
    1. Nie dostawać wszystkiego, czego się chce
    2. Otrzymywać wszystko, czego się zapragnie.
  • George Bernard Shaw

    Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
    -----
    Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz, ale wiedz, co mówisz.
    -----
    Wielką siłą głupców jest to, że nie wstydzą się mówić głupstw.
  • Oscar Wilde

    Wydaje mi się czasem, że stwarzając człowieka, Bóg przecenił swoje możliwości.
    -----
    Każdy jest taki, jakim go stworzył Bóg, a czasem nawet gorszy.
    -----
    Umrzeć za swoje przekonania religijne to najgorsza rzecz, jaką człowiek może zrobić ze swoim życiem.
    -----
    Nietrudno jest odnieść sukces, ale znacznie trudniej jest znieść jego skutki.
    -----
    W życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym.
    -----
    Człowiek może wierzyć w rzeczy niemożliwe, lecz nigdy w nieprawdopodobne.
    -----
    Kiedy bogowie chcą nas ukarać, spełniają nasze prośby.
  • Johann Wolfgang von Goethe

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Ali Ibn Abi Talib

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Dżalaluddin Rumi

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • G. Gurdżijew

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy
  • Gautama Budda

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
    Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.
    Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.
    Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
    Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
    (Kalama Sutra)
    -----
    Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku
  • Paramahansa Yogananda

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...
    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).
  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem. [Stefan Kisielewski]
    -----
    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby
  • Bertrand Russel

    To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości
  • Moliere

    Głupszym od nieuka jest głupiec uczony.
    -----
    Głupiec, co nic nie mówi, niczym się nie różni od milczącego mędrca.

Cywilizacja śmierci kontra katolicka cywilizacja miłości

Opublikował/a astromaria w dniu 12/06/2008

Słowa te piszę pod wpływem medialnego jazgotu, rozpętanego nad grobem Agaty M. Nie wiem, czy była świadoma tego, do czego doprowadzi jej śmierć, sądzę jednak, że tego, co się dzieje wcale by sobie nie życzyła. Skoro jednak konserwatywne siły próbują wykorzystać jej przypadek do swoich cynicznych celów, nie zamierzam milczeć ani udawać, że nic się nie dzieje.

Zawsze twierdziłam, że chrześcijaństwo, a szczególnie jego odmiana zwana katolicyzmem odniosło tak fantastyczny sukces wyłącznie dzięki pomocy potężnych, nieprzyjaznych ludzkości sił. Na tej planecie wszelkie patologie i okrucieństwa gloryfikuje się jako wartości najwyższe, święte i miłe bogu. Od początku istnienia obecnej cywilizacji ludzkość sprowadzona została do roli bezmyślnych niewolników, otumanionych przez religijno-polityczne pranie mózgów. Od kołyski ludzi zmusza się do ślepej, fanatycznej wiary, rezygnacji z własnego rozumu na rzecz posłuszeństwa autorytetom, pokory, chorego kultu cierpienia i całkowitego wyrzeczenia się życia doczesnego na rzecz iluzorycznego życia wiecznego.

Usankcjonowany, przez wieki uświęcony i opiewany w pochwalnych pieśniach kult wszelkich potworności i patologii, od których normalnemu człowiekowi robi się słabo, został uznany za najwyższą i najpiękniejszą wartość. Przykłady? W każdym kościele wisi ogromna i przerażająca figura zadręczonego na śmierć, okrwawionego, okaleczonego i przybitego żywcem gwoździami do krzyża „syna bożego”, na ołtarze wynoszeni są święci męczennicy, zdziczałe tłumy wielbią obłąkanych cierpiętników i miotających się opętańców (Annelise Michel, Marta Robin, liczni stygmatycy) itp. Im potworniejszych i bardziej bezsensownych cierpień zaznali, tym bardziej są zasłużeni i stawiani za wzór do naśladowania. Im bardziej ten bóg nie okazał im miłosierdzia i odmówił uzdrowienia, tym większej miłości domaga się od swoich wyznawców.

Obrazu dopełnia horror mszy świętej z piciem krwi i spożywaniem ciała.

Propagując te potworności jednocześnie wmawia się ludziom, że Bóg jest wszechmogący, że jest bezgraniczną miłością, że pomaga każdemu, kto o tę pomoc poprosi i że ich kocha nas bardziej, niż swojego syna. A przecież tego „ukochanego” syna z zimnym okrucieństwem wydał na męczeńską śmierć. Mało tego – nie wysłuchał jego modlitwy, gdy ten w gaju oliwnym błagał o oddalenie kielicha goryczy. Co to za miłość, która żąda cierpień, krwi i śmierci? Co to za ojciec, który nie poda pomocnej ręki cierpiącemu dziecku i nie pospieszy z pomocą?

Gdyby ziemski ojciec nie pospieszył na pomoc swojemu napadniętemu przez bandytów synowi lub gdyby odmówił udzielenia pomocy lekarskiej swojej ciężko chorej i powykręcanej nieludzkim cierpieniem córce i ograniczył się do pouczenia ich o zbawiennej wartości cierpienia oraz męczeńskiej śmierci, stanąłby przed sądem i został skazany na wieloletnie więzienie. Co gorsze, pewnie do końca życia nie uporałby się z nękającymi go wyrzutami sumienia oraz z poczuciem swojej bezwartościowości, bo co to za mężczyzna, który nie jest gotów oddać życia za swoje dzieci i nie dba o zapewnienie szczęścia swojej rodzinie?

Co to za „kochający” bóg, którego raduje śmierć, ból i nieszczęścia spotykające jego dzieci?

Czy ludzkość wychowywana w takich „wartościach chrześcijańskich” może być normalna?

W imię tej religii życie straciły niezliczone rzesze ludzi: ofiary inkwizycji, wojen religijnych, pogromów, prześladowań, dzieciobójstwa (zakaz antykoncepcji z jednoczesnym potępieniem dla bękartów i ich upadłych matek!), nawracania pogan… Dodajmy do tego te wszystkie kobiety, których życie okazało się mniej cenne od „życia poczętego” oraz te wszystkie płody, które zginęły wraz ze swoimi matkami, nie doczekawszy terminu rozwiązania. I to właśnie jest ta szlachetna „cywilizacja życia”, którą należy przeciwstawić zachodniej cywilizacji śmierci, w której pławiące się w „zgubnym moralnie” pokoju i dobrobycie rodziny mają jedno lub dwoje dzieci.

Czyż mówienie w tej sytuacji o „cywilizacji śmierci” w stosunku do tych, którzy nie chcą podporządkować się kościelnemu nauczaniu o antykoncepcji nie jest cyniczną i bezczelną przewrotnością?

Kościół naucza, że życie trzeba chronić od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Pozwolę sobie zadać proste pytanie: dlaczego prawo to rygorystycznie stosowane jest wyłącznie do życia poczętego, podczas gdy ciężarnym kobietom taka ochrona w ogóle nie przysługuje? Dlaczego kobietę wolno z rozmysłem skazać na pewną śmierć, a nie wolno usunąć kilku komórek, które nie zdążyły nawet stać się płodem? Dlaczego prawo do ochrony nie przysługuje życiu już urodzonemu?

Dlaczego Kościół nie zauważa, że życie urodzone też jest cenne, a co więcej, że wymaga troski, szacunku, miłości oraz… edukacji? A edukacja, niestety, kosztuje i to sporo.

W krajach, w których całkowicie zakazano antykoncepcji i aborcji szerzy się nędza, choroby i przestępczość nieletnich. W Brazylii na ulicy żyją całe hordy bezpańskich, zdziczałych dzieciaków, które zostały zgodnie z chrześcijańskimi naukami urodzone, a następnie porzucone i zdane wyłącznie na własne siły. Dzieci te żywią się na śmietnikach, kradną, napadają, a jak trochę podrosną wstępują do siejących postrach dziecięcych gangów. Ludzie tak się ich boją, że popierają akcje policji, strzelającej do nich jak do dzikich kaczek. U nas nawet do psów strzelać nie wolno, ale jeśli poddamy się religijnemu fanatyzmowi, dotyczącemu „ochrony świętości życia” wkrótce życie naszych dzieci również stanie się mniej warte, niż życie psa.

Macierzyństwo według wzorców lansowanych przez Kościół jest równie przerażającym horrorem jak cała reszta.

Uświęcone po chrześcijańsku macierzyństwo, to macierzyństwo z religijnego obowiązku, najcudowniejsze, jeśli ukoronowane śmiercią kobiety. Żadna kobieta, która przeżyła poród i z radością podjęła obowiązki macierzyńskie nie dostąpiła zaszczytu wyniesienia na ołtarze. Podobnie niegodne i nie zasługujące na świętość są matki zastępcze, prowadzące domy dziecka, do których trafia niegdysiejsze „życie poczęte”, wyrzucone na śmietnik zaraz po urodzeniu.

W jednym z komentarzy pod artykułem wychwalającym „bohaterstwo” Agaty M. ktoś napisał: „matka Polka to martwa Polka”.

Nie wiem dokładnie, kiedy Agata M. zachorowała, ale wszystko wskazuje na to, że w ciążę zaszła będąc już chora. Czyż nie byłoby rozsądne uznać, że skoro dziewczyna jest chora na śmiertelną chorobę, to priorytetem powinno być zadbanie o jej zdrowie i ratowanie jej życia, a nie narażanie jej na ciążę, będącą ogromnym wysiłkiem nawet dla zdrowego organizmu? Czyż nie byłoby rozsądne przełożenie ciąży na czas, gdy dojdzie ona do pełni zdrowia i sił? Skoro stosowanie antykoncepcji było nie do pomyślenia z przyczyn religijnych, może należało czasowo zrezygnować z życia seksualnego? To przecież wolno, a nawet uznaje się to za chwalebne. Czyż nie byłoby to piękne poświęcenie dla ratowania życia ukochanej żony? Nie po raz pierwszy okazało się, że życie kobiety nie ma dla katolików żadnej wartości. Nie dość, że życie straciła młoda i pełna radości dziewczyna, to na domiar złego jej rzekomo ukochana córka straciła matkę. Nigdy nie będzie mogła się do niej przytulić, poczuć jej miłości, ani otrzymać wsparcia w trudnych życiowych chwilach. Ani ojciec, ani dziadkowie, choćby najlepsi na świecie, nie dadzą jej tego, co powinna otrzymać od matki.

Tworzenie pięknych mitów o bohaterstwie, poświęceniu i świętości nie zmieni bolesnej prawdy, że ta śmierć (i inne, podobne) była zupełnie bezsensowna i niepotrzebna. Oszukiwanie siebie i całego świata jest ulubionym zajęciem religijnych demagogów, ale prawda i tak wyjdzie na jaw w postaci późniejszych problemów psychologicznych, a nawet zdrowotnych u osieroconych przez matki dzieci. Ale o tym się nie mówi. To się ukrywa i maskuje pełnymi religijnego zakłamania uśmiechami.

Gdyby Kościołowi zależało na szczęściu i pomyślności ludzkości, to zadbałby o to, żeby ludzie mieli dzieci tylko wtedy, gdy ich pragną i tylko tyle, ile są w stanie szczerze kochać, dobrze wyżywić, oraz wychować na zdrowych, porządnych i wykształconych obywateli. Postarałby się o to, żeby ratować życie matek za wszelką cenę, choćby kosztem płodu, ponieważ życie matki jest cenniejsze, niż życie kilku komórek, którym i tak na każdym etapie ciąży grozi naturalne poronienie. Matka ma wartość bezcenną. Musi ona wychować dzieci, które urodziła. Osierocenie ich oznacza skazanie ich na niedolę wynikającą z braku opieki, miłości i troski. Oznacza również pogorszenie się warunków materialnych, ponieważ owdowiały mężczyzna nie jest w stanie jednocześnie dobrze zarabiać i samotnie wychowywać dzieci. W tej sytuacji dzieciaki muszą szybciej dorosnąć, żeby pójść do pracy i usamodzielnić się. Najstarsza córka musi zastąpić matkę, sprzątając, piorąc, prasując i gotując obiady (znam to z tragicznych opowieści mojej sąsiadki, która miała nieszczęście być najstarszą córką wdowca).

Śmierć matki zawsze powoduje poważne urazy psychiczne u jej dzieci. Osoby z takich osieroconych rodzin przez całe życie borykają się z problemami emocjonalnymi. To też wiem z pierwszej ręki, ponieważ na terapii spotkałam taką właśnie sierotę, która mimo dorosłego wieku nie przestała być przerażoną i osamotnioną małą dziewczynką bez mamy. Znam też tragiczną historię pewnej znanej i uwielbianej aktorki, która straciła mamę gdy miała 4 lata. Do dziś pozostała małą, bezbronną i przerażoną dziewczynką, co słychać w jej głosie i widać w oczach. I chyba z powodu tej smutnej bezradności jest tak lubiana przez publiczność.

Inne moje teksty na podobny temat:
Aborcja a Biblia
Kij w mrowisko, czyli antykoncepcja po polsku;
Moralność niewolnicza;
Kosmiczny spam;
Ile wolności a ile prawa, czyli co jest prywatne, a co publiczne;
Egregory;
Taka sobie kosmiczna bajeczka;
Kim są wasi bogowie (rozdział z książki Barbary Marciniak).

Odpowiedzi: 5 do “Cywilizacja śmierci kontra katolicka cywilizacja miłości”

  1. sun999 powiedział/a

    Marysiu zgadzam się z Tobą w 1000%, ale z jednym to pojechałaś za mocno, a raczej mało wyraźnie. Chodzi mi o Twoją interpretację przyczyn zajścia w ciążę Agaty. Oczywiście możesz domniemywać jak było, ale ja osobiście byłbym ostrożny z oskarżeniami pod katem jej czy jej męża. Być może chciałaś w ten sposób oskarżyć religię katolicką za stworzenie podstaw do takiego pseudo samodzielnego podejmowania decyzji przez małżeństwo, które wychowane w katolickim otumaniającym zaduchu woli poświęcić życie kobiety by dać życie dziecku, ale jeśli moja interpretacja Twoich intencji jest słuszna to niestety nie wyartykułowałaś tej mysli nazbyt dobrze i intencja gdzieś się zagubiła. Mówiąc krótko ludzie tego nie zajarzyli. Zresztą zobacz komentarz do Twojego artykułu na stronie Wolne Media. Serdecznie pozdrawiam. I tak jesteś wspaniała.

  2. astromaria powiedział/a

    Powtórzę tu to, co napisałam na Wolnych Mediach: czy rodzenie na łożu śmierci jest rozsądne? Czy liczy się tylko egoistyczny instynkt macierzyński kobiety, czy może raczej należałoby brać też pod uwagę dobro dziecka? Przecież nawet gdy bierzemy pieska ze schroniska zastanawiamy się, czy jesteśmy w stanie zapewnić mu odpowiednie warunki, a więc opiekę, wyżywienie i leczenie. Skoro pieska nam nie wydadzą, jeśli istnieje podejrzenie, że o niego nie zadbamy, to dlaczego mamy prawo powołać do życia dziecko, które od urodzenia będzie pozbawione mamy i jej opieki?

  3. astromaria powiedział/a

    PS. I to jest pewnie skutek otumanienia przez religijne bujdy – ludzie przestali samodzielnie myśleć, zahipnotyzowani przez “logikę” kościelnych kazań, słuchanych od urodzenia aż po grób.

  4. sun999 powiedział/a

    Zgadzam się!!!
    Pozdrawiam. :)

  5. Lokepine powiedział/a

    Te rytuały picia krwi i jedzenia ciała w trakcie mszy to ewidentnie kult cargo z zamierzchłych czasów, których ludzkość nie pamięta i nie chce pamiętać. Ale podświadomość zbiorowa działa i tak powstają społeczno-religijne czkawki tego rodzaju.

    Jezus przekręcałby się w grobie, gdyby ten grób nadal istniał.

    Narzędzie kaźni jako symbol miłości doskonale pokazuje, że w gruncie rzeczy nie chodzi o miłość, lecz wręcz pornograficzne czynności sado-masochistyczne.

Dodaj komentarz

XHTML: Możesz skorzystać z tych etykiet: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>